Nie unikasz uczuć świadomie, to dzieje się automatycznie
Mechanizmy obronne w rozumieniu ISTDP, czyli Intensive Short-Term Dynamic Psychotherapy, to coś innego niż potoczne „mechanizmy obronne" znane z języka popkultury psychologicznej — to konkretne, powtarzalne wzorce, którymi umysł odsuwa od świadomości uczucie, zanim zdąży się w pełni ujawnić, bo jego pojawienie się wywołałoby lęk nie do zniesienia w danym momencie.
Model, na którym opiera się ta praca, nazywa się trójkątem konfliktu, opracowanym przez Davida Malana i rozwiniętym przez Habiba Davanloo, twórcę ISTDP (Davanloo, 2000). Ma trzy wierzchołki: ukryte uczucie lub impuls, lęk, który się pojawia, gdy to uczucie zaczyna dochodzić do świadomości, i obronę, którą umysł uruchamia, żeby ten lęk z powrotem stłumić.
Jak rozpoznać własną obronę w praktyce
Obrony rzadko wyglądają jak wprost unikanie, częściej przybierają inną formę: intelektualizowanie zamiast czucia, zmianę tematu w połowie zdania, śmiech w momencie, który wcale nie jest zabawny, długą dygresję dokładnie wtedy, gdy pytanie dotknęło czegoś bliskiego. Każda wypowiedź pacjenta w ramach tego modelu jest rozumiana jako wyraz uczucia, lęku albo obrony, a terapeuta uczy się słyszeć, które z nich mówi w danym momencie.
Kilka przykładów łatwo rozpoznać u siebie: zaczynasz mówić o czymś bolesnym i nagle zaczynasz to analizować intelektualnie, jakby dotyczyło kogoś innego, albo ktoś pyta, jak się czujesz, a ty odpowiadasz, co myślisz, albo w trakcie rozmowy o stracie zaczynasz się uśmiechać czy żartować. To nie jest żadne udawanie, tylko mechanizm, który działa szybciej niż świadoma decyzja.
Dlaczego te wzorce się utrwalają
Obrony nie są błędem systemu, tylko rozwiązaniem, które kiedyś zadziałało. Dziecko, które nauczyło się, że okazanie złości na rodzica kończy się karą, uczy się tę złość maskować uśmiechem, grzecznością czy wycofaniem, i to naprawdę działa. Problem pojawia się później, gdy ten sam wzorzec, przydatny kiedyś w jednej konkretnej relacji, zostaje uruchamiany automatycznie we wszystkich relacjach, także tych, w których okazanie złości byłoby bezpieczne i potrzebne.
Konflikty intrapsychiczne definiuje się właśnie tak: jako obrony przed bolesnymi, ukrytymi uczuciami, które wywołują lęk, gdy zbliżają się do świadomości. Z czasem te obrony stają się nawykowe, sztywne i w końcu zaczynają działać na własną niekorzyść, bo stłumione emocje nie znikają, tylko nadal wywierają nacisk od wewnątrz, generując lęk, trudności interpersonalne, depresję albo, w niektórych przypadkach, medycznie niewyjaśnione objawy fizyczne.

Co terapeuta robi z tą obserwacją
ISTDP zakłada, że redukcja objawów następuje przez konfrontację z mechanizmami obronnymi, prowadzoną w sposób precyzyjny, nigdy brutalny, tak żeby pacjent mógł doświadczyć i przepracować emocje związane z wczesnymi, często relacyjnymi urazami przywiązaniowymi. Technika opisywana przez Davanloo obejmuje sekwencję nacisku, klaryfikacji, konfrontacji z obroną i stopniowego budowania bliskości emocjonalnej, która pozwala dotrzeć do tego, co ukryte.
Brzmi to bardziej konfrontacyjnie, niż jest w praktyce, bo nie chodzi o łamanie oporu siłą, tylko o łagodne, konsekwentne pokazywanie pacjentowi w danej chwili: zauważ, że właśnie to zrobiłeś, zmieniłeś temat, zaśmiałeś się, zacząłeś analizować zamiast czuć. Rozpoznanie własnej obrony w czasie rzeczywistym jest pierwszym krokiem do tego, żeby przestała działać automatycznie.
Czy to naprawdę działa, czy to teoria bez pokrycia
Systematyczny przegląd i metaanaliza 21 badań, w tym 10 kontrolowanych i 11 niekontrolowanych, nad ISTDP w zaburzeniach nastroju, lękowych, osobowości i somatycznych pokazała wielkości efektu od 0,84 przy problemach interpersonalnych do 1,51 przy depresji, czyli wysokie jak na standardy psychoterapii (Abbass, Town i Driessen, 2012). Efekty utrzymywały się, a czasem nawet rosły w obserwacji długoterminowej.
Nie oznacza to, że każdy pacjent reaguje identycznie, tylko że model oparty na rozpoznawaniu i konfrontowaniu mechanizmów obronnych jako ścieżki do emocji, które je napędzają, ma za sobą coś więcej niż samą intuicję klinicysty.
Co zrobić z tym, jeśli rozpoznajesz siebie w tym opisie
Jeśli czytając to, złapałeś się na myśli „ja tak robię", to dopiero początek procesu, nie jego koniec. ISTDP w SACRUM prowadzi Adam Ligęza. Umów konsultację ISTDP albo poczytaj o tym, czym jest ta metoda w dziale Wiedza.

Obrona, którą rozpoznajesz, traci część swojej mocy, ta, której nie widzisz, wciąż działa dalej.
Bibliografia
- Abbass, A., Town, J., & Driessen, E. (2012). Intensive short-term dynamic psychotherapy: A systematic review and meta-analysis of outcome research. Harvard Review of Psychiatry, 20(2), 97–108. https://doi.org/10.3109/10673229.2012.677347
- Davanloo, H. (2000). Intensive short-term dynamic psychotherapy: Selected papers of Habib Davanloo, M.D. John Wiley & Sons.



